Autor |
Wiadomość |
Bgerl
Administrator
Dołączył: 26 Maj 2005
Posty: 1337
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Holandia Płeć: dziewczyna
|
Wysłany: Czw 23:54, 09 Lut 2006 Temat postu: Dzień z życia... |
|
|
8.04 Co?! Już po 8?! Miałem zadzwonić do mamy!!!!!!!!!!
8.35 Chłopaki zafundowali mi prysznic zanim zdążyłem dojść do łazienki. Gdy wychodziłem z pokoju na głowę spadło mi wiadro z wodąi płynem o smaku bananowym [David]
9.34 Na śniadanie mamy naleśniki z twarogiem. Pierre jest usmarowany twarogiem naokoło ust i chłopaki się z niego śmieją, powiem więcej, oni płaczą ze śmiechu. Pytają się co robił ostatniej nocy. A co ma jedno do drugiego...?
9.51 Jeff'owi przypomniała się akcja z Piratem w Gdańsku i teraz wszyscy ze mnie zbijają. W takim razie nie powiem im co dziś mi sie śniło, bo to tylko pogorszy sytuację.
10.28 Zadzwonię do mamy i opowiem jej mój sen.
10.41 Podsłuchiwali! W pewnym momencie ktoś kichnął i obydwoje z mamą powiedzieliśmy "na zdrowie". Zaraz potem w słuchawce rozległ sie durnowaty śmiech Davida. Razem z Sebem podsłuchiwali z salonu.
13.03 Idziemy na zakupy żarciowe do Tesco. Ciekawe ile kasy wydamy, jeśli każdy z nas chce inne płatki śniadaniowe...
14.24 Już po zakupach. Bilans: kupiliśmy - żelki Harribo sztuk 12, wydaliśmy - 96,28 zł. A wszystko przez Jeff'a! Mówiłem mu, że jeśli koniecznie chce się ścigać w wózkach to niech weźmie taki, który samoczynnie nie skręca w lewo.
14.31 Dzwonię do mamy.
15.00 Umówiłem się z jedną z kasjerek. Pierre nie odzywa sie do mnie od kilku godzin, bo ona wybrała mnie na wypad do kina:]
15.14 Zadzwonię jeszcze raz do mamy, bo zapomniałem sie pochwalić, że idę na randkę [i że rąbnąłem dziewczynę Pierre'owi].
17.30 Ledwo zdążyłem na próbę przezd koncertem. Film był fajny, jakaś polska komedia romantyczna. Szkoda, że bez napisów. Pata mogłem przynajmniej zabrać, bo przed Agą wstydziłem się przyznać, ze nic nie rozumiem.
19.00 It's show time! [wczorajszy wieczór fimowy daje o sobie znać].
20.32 Pierre i David zajmują publikę swoimi wygłupami, a my mamy przerwę. Seb mówi, że nie ma już siły, ale cały zcas się podnieca zapałem polskich fanów. Jeff postanowił grać bez koszulki.
21.59 Pierre z Seb'em pływają w widowni [czego nigdy nie robią na koncertach], a Jeff gra na dwóch gitarach na raz. Talencior. David wpieprza Tescowe żelki.
23.26 Koncert był wspaniały. Dostałem list! Nie do zespołu, ale do mnie. DO MNIE.
00.15 Dziwny ten list... "Nie martw się, ja też boję się tego gdańskiego Pirata". Skąd on... JEFF!!!!!!!!!!!!
00.57 No... Mam nadzieję, że cukier nie porysuje za bardzo jego łysiny.
5.00 rano... obudziłem sie w hotelowym pokoju... który to już raz? straciłem rachube... tyle dni w trasie, z dala od domu. jakoś nie umie sie spokojnie spać w obcych łózkach... nie to co dom... no nic.co ja przez ten czas będę robić? zasnąć nie zasne... postanowiłem wziąść długą kąpiel, na miły początek dnia....
6.30 już po kapieli. reszta grupy pewnie jeszcze smacznie śpi... no cóż. wykorzystma ten czas i skończe czytać moją ulubioną książke.
6.45 niespodziewany telefon... Pierre dzwoni... tylko co on chce ode mnie o tak wczesnej porze? przeważnie to on śpi jaki zabity. chce żebym przyszedł mdo niego. no mądremu dobrze sie mówi bo wynajął pokój na 13. piętrze a ja na parterze. a co mi tam. zawsze lubiłem jeździć windą (...) 'winda zepsuta, za utrudnienia przepraszamy' co?! ;\ no... zawsze marzyłem o porannym lataniu po całych hotelu =_= zostalyu mi schody.
7.00 wreszcie doszedlem. cierkawe co on ode mnie chciał... <rozmowa z Pierre'm>
7.15 to nie możliwe żebym dawał sie tak wykorzystywać... paszkwil chciał zelu do wlosów bo nie wie jaki sobie strzelić fryz na dzisiejszy koncert =_= a ja znowu bede musial latać po schodach... jak dojde na dół to zadzwonie zeby sobie po niego przyszedl. jak taki ranny z niego ptaszek to niech sobie sam pom schodach pobiega xP
7.30 dzwonek. to nie możliwe żeby tak szybko byl na dole o.O no tak... winda juz działa =_=' doradziłem mu zeby sobie irokeza zrobił. wtedy zajmie mu to dużo czasu i da mi spokój ;] wracam do czytania mojej książki :)
10.00 nie ma co, ide do pubu w celu wipicia jednego (no... może dwóch) browarków z sokiem przed próbą. może poznam kogoś ciekawego. próba zaczyna sie o 13.00 mam nadzieje ze zdąże xP
12.30 czas sie zbierać. zamówie taxi, będzie szybciej...
12.45 już 10 minut stoje w korku... to nie możliwe, przecież dzisiaj nie jest piątek 13... no nic. płace za taxi i po wypytaniu sie kierowcy sam postanawiam dotrzeć na miejsce prób.
13.10 no... spóźnienie tylko 10 minut. chłopaki drą pyska, ale co tam, siadam do swojej perkusji i zaczynam grać ;] idzie jak z płatka, zero pomyłki ;] i tak mijają kolejne dwie godziny
15.00 koniec prób. trzeba oszczędzać siły na dzisiejszy koncert. idziemy coś zjeść. tzn. ja ide bo chlopaki wracają spowrotem do hotelu. oo... jakaś grupa fanek. a co mi szkodzi, pogadam z nimi.
15.20 zdjecia porobione, autografy rozdane, ide na zasłużony obiad. tylko gdzie? no niech będzie juz hotelowa restauracja. od razu sie przebire i razem z chłopakami pojedziemy do sklepu promować naszą płyte
17.00 spotaknie z fanam. lubie te momenty, to miłe jak opowiadają nam o swojej sympatii dal zespołu i nas. lubie przybywać wśród fanów.
19.30 no patrzcie... Luxemburg niby taki mały a fanów chyba więcej niż całej ludności w kraju. jednak zaczyna mi sie tu podobać pomimo małego incydentu dzisiaj rano teraz trzeba sie już przygotować na koncert...
20.45 tuż przed koncertem... to dziwne uczucie. już tyle razy graliśmy a zawsze przed wyjściem mam treme. no ale nic... jeszcze jak zawsze kilka minut opóźnienia, a fani jak kochają to poczekają
22.30 koniec koncertu... uwielbiam to co robie i jestem z siebie zadowolony. daliśmy czadu. ciekawe co teraz Pierre wymyśli. pewnie znowu pójdziemy obewać udany koncert
22.45 powrót do hotelu. szybki prysznic i Pierre bierze nas w jakieś miejsce.
23.00 Pierre zaprowadził nas do podziemnego klubu. skąd on wytrzasł to miescje?! no nic... ma chłopak gust. chlopaki zajęli stolik. ja podeszłem do baru i od razu wiedzialem co zamówić. ojj.. dzisiaj będzie sie działo. zaczeliśmy od piwa... na poczatek lajcik, dopiero potem impreza sie rozkręciła. oczywiście wspominamliśmy nasz dzisiejszy koncert, wygłupy chlopaków na scenie itp. zanim sie obejrzelismy kilka butelek juz obalonych. chlopaki jeszcze mocno sie trzymali chociaż widać że mieli zawiasy. Pierre już zaczynał tańczyć chociaż muzyki nie było prawie slychać. no cóż, musiałem dołączyć do qmpla xP David zaczłą śpiewać, Sebastien prawie już szedł w kimono a Jeff w stanie upojenia tęsknił za domem. normalka jak zawsze ;] oczywiście ja byłem najbardziej trzeźwy. wszystko wszystkim ale jakis umiar trzeba mieć. przynajmniej j tak myśle. w barze poznaliśmy kilka nowych osób. fani jak fani ale nie szaleli tak za nami. szło z nimi normalnie pogadać i nie uważali nas za jakiś bogów.
4.00 tym razem impreza szybko sie skończyła. dobrze ze winda działała teraz bo nie wiem jakbym doprowadz8ił chłopaków do pokoi o.O sam zmęczony poszłem spać. ale oni będą mieli rano kaca xP
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
fleur
Zbieram pieniądze na plakietkę SP
Dołączył: 28 Sty 2006
Posty: 276
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraków Płeć: dziewczyna
|
Wysłany: Pią 10:01, 10 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
Fajne fajne...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Rox.
Mam dwie płyty SP
Dołączył: 17 Sie 2005
Posty: 3783
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
Płeć: dziewczyna
|
Wysłany: Pią 10:34, 10 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
vit
Mam dwie płyty SP
Dołączył: 21 Lis 2005
Posty: 3160
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Zakład Karny
|
Wysłany: Pią 12:40, 10 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
czerwoni rządzicie:D
ROX PIRAT
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ponczek
Fan/ka jednej piosenki SP
Dołączył: 21 Lip 2005
Posty: 5603
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z piekarnika =='
|
Wysłany: Pią 14:07, 10 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Helza
Zbieram pieniądze na plakietkę SP
Dołączył: 27 Wrz 2005
Posty: 788
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Posen Płeć: dziewczyna
|
Wysłany: Pią 14:16, 10 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
Teżtak sądzę
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
sweet
Zbieram pieniądze na plakietkę SP
Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 726
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią 14:57, 10 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
AAaaaaaaaaa
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pią 20:13, 10 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
boskieeeeeeeeee   
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Litha
Administrator
Dołączył: 07 Lip 2005
Posty: 13740
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Kielce
|
Wysłany: Pią 21:59, 10 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
Pieprznięty Valenty napisał: | czerwoni rządzicie:D
ROX PIRAT  |
Chuck to wina Emo
WY RZĄDZICIE !
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Rox.
Mam dwie płyty SP
Dołączył: 17 Sie 2005
Posty: 3783
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
Płeć: dziewczyna
|
Wysłany: Sob 18:12, 11 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
*ukłon* Wy też
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Helza
Zbieram pieniądze na plakietkę SP
Dołączył: 27 Wrz 2005
Posty: 788
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Posen Płeć: dziewczyna
|
Wysłany: Pon 0:22, 13 Lut 2006 Temat postu: |
|
|
Jestem ciekawa co se Chuck pomyśli, jak przeczyta, ze co chwile dzwoni do mamy xP ("Skąd one wiedziały" xP)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pią 18:04, 16 Cze 2006 Temat postu: |
|
|
Niezłe...podoba mi się...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon 10:38, 17 Lip 2006 Temat postu: |
|
|
Łahłałahłahłah
|
|
Powrót do góry |
|
 |
nikie9001
Zbieram pieniądze na plakietkę SP
Dołączył: 02 Lip 2008
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Płeć: dziewczyna
|
Wysłany: Śro 17:31, 02 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Luzik
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|